Ta pomoc nic nie kosztuje!




Kategorie: Wszystkie | Dr Maciej poleca | gupoty ;) | medycznie
RSS
niedziela, 22 listopada 2009
ciasto gruszkowe - mniamć

Drodzy,

ostatnio piekłem ciasto gruszkowe i pomyślałem sobie, że wartoby odnowić przepis. Sezon na gruszki trwa. Ja mam ich całe mnóstwo wprost z działki. Ostatnio upiekłem całą blaszkę i już nie ma. Wszystko zjedzone i porozdawane :)

Więc wklejam notkę, gdzie kiedyś podawałęm mój autorski przepis. Być może znów Was zainspiruję do wypieków :)

http://victor.blox.pl/2006/10/Ciasto-gruszkowe.html

Udanych wypieków :)

maćko

12:33, dr_maciej
Link Komentarze (9) »
czwartek, 29 października 2009
... lat minęło.... :)

Już godzina po północy, zatem można czacząć w pełni świętować te kolejne urodzinki :)

Zakończyłem pieczenie ciastek, zakazano mi jutro pojawiania się w pracy bez :)

Chyba za dobry jestem :) no ale w końcu rodzinki ma się raz w roku.

Idę spać, by jutro świętować :-)

01:16, dr_maciej
Link Komentarze (4) »
niedziela, 27 września 2009
cierpliwość, nalewka i inspiracja

To coś o czym pisałem, że cieszy, już jest namacalne. Ale niech na razie będzie moją słodką tajemnicą. Nie zawsze trzeba odkrywać wszystkie karty od razu :-) zatem niecierpliwi, pewnie będą się wściekać. Wiem coś o tym bo sam jestem niecierpliwy, jak coś bardzo chcę.

A cierpliwość to dobra umiejętność - w poprzedniej pracy w szpitalu onko. cierpliwość to podstawowa zasada, tam pracowało się małymi kroczkami, a nieraz cały miesiąc to dopiero był mały krok. Wiele osób, jak teraz im mówię, gdzie poprzednio pracowałem, z jakimi osobami współpracowałem - otwiera oczy i dziwi się, jak ja to znosiłem. a ja im odpowiadam, że poprzez cierpliwość, poprzez pasje po pracy poprzez bloga i rozmowy blogowe. To wtedy moje umiejętności potrafiły oddzielać pracę od domu, choć momentami było to nieraz bardzo ciężkie.

Ale zaraz, momento! Bo chyba pogubiłem wątki :-) było coś o tym, co mnie cieszy, o cierpliwości a potem o pracy. No dobra ciąg dalszy notatki, choć chyba staje się ona chaotyczna:)

A może to przez nalewkę z pigwy, którą mnie obdarowano i jest niebiańsko dobra :) I to może nalewka sprawia ten chaos. Zdecydowanie nie, nalewkę traktuję oszczędnie, bo jest za dobra, żeby szybko wypić :) To raczej przez to, że dawno nie pisałem i wszystko teraz chcę nagle powrzucać.

Zajrzałem dziś, bo ktoś mi powiedział, żebym koniecznie przeczytał komentarz pod poprzednim wpisem. Chodzi o przedrukowanie bloga. Już wysłałem @ po szczegóły, ale bardzo mnie to zainspirowało...

22:29, dr_maciej
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 07 września 2009
Ciąg dalszy poprzedniego

Witam :)

Widzę, że jeszcze ktoś tu zagląda i miło mi czytać takie komenty jak : 'milo, że jesteś' :)

Załatwiam ciąg dalszy tego poprzedniego o czym pisałem. Z jednej strony fajnie, z drugiej strony ostatnio nie mam czasu o tym myśleć, za dużo i intensywnie się dzieje. Nie mam czasu myśleć o poprzednim, co da mi uśmiech i radość. Nie mam czasu. A może inne rzeczy mnie przerażają i nie mam na nie wpływu. Ale co tam, najważniejsze, że do przodu :)

Właśnie w niedzielę, znajomi u których byłem pod Wrocławiem wspominali moje ciasto gruszkowe. Gruszki się zacząły więc można znów poszaleć z pysznościami gruszkowymi :-). Tylko teraz nie wiem, czy przyjaciele i znajomi zechcą gruszkowę, bo rozpieściłem ich znakomitym czekoladowym. Się upiecze, to się zobaczy.

Ledwo wróciłem z urlopu, no chyba już z dobre dwa tygodnie będzie i już myślę o kolejnym :) a plany są ambitne, ale to na razie cicho sza!!! bo zapeszać nie chcę. grudzień będzie dla mnie, dla przyjaciół, dla nas :) No ale więcej nic nie mówię, co by nie zapeszać :-) Plany trzeba mieć zawsze :-)

22:56, dr_maciej
Link Komentarze (4) »
czwartek, 27 sierpnia 2009
Coś się udało...

Udało się. Coś ważnego dla mnie. Coś na co czekałem troszkę, ale wreszcie pozytywny finał. A co to pochwalę się, jak nadejdzie odpowiedni czas.

Dziś coś mnie naszło, żeby tu zajrzeć. Marta mni na gailu pogodniła na bloxa i wpadłem...

...i patrzę, że cały czas ktoś do Doktorka zagląda, nawet jak go nie ma opierdziela, że leniwy jestem, że do pisania zabrać się nie mogę. a tu proszę miła niespodzianka.

Dużo ostatnio się działo. I tyc dobrych, bardzo dobrych i złych jak i bardzo złych rzeczy. Ale było, minęło. Idę dalej:) i jak pewnie wiecie mordka uśmiechnięta, no może prawie zawsze uśmiechnięta.

Z talentów kulinarnych to sotatnio moje czekoladwe ciasto robi furorę :) Najlepiej wychodzi w pracy, wszystkie koleżanki mogę nim przekupić i zrobią za kawałęk czarną robotę za mnie. Ale żeby nie było, nie korzystam zbyt często :) piękę je czasem dla frajdy, jak jest luźniej w piątek :) ale jutro nie będzie, nie chce mi się i tyle.

No dobrze, to o życiu ostatnim powiedziałem, o cieście powiedziałem, o tych złych i dobrych rzeczach tylko napisałem. Może i starczy a jak coś się przypomni wrócę i to może szybko. Z zdjęciami z tych pięknych miejsc, gdzie byłem i to nie tylko w krainie Wisły.

Ztemczekajcie:)

maciuś

23:51, dr_maciej
Link Komentarze (7) »
niedziela, 17 maja 2009
Trójmiasto i człowiek z pasją

Weekend znów upłynął pod znakiem podróży i zwiedzania naszej Polski. Tym razem metą okazało się 3-city. Kilka razy jeździłem tam do pracy na dwudniowe delegacje. Nocleg zawsze miałem w Sopocie, a od tamtego czasu to właściwie w Copocie, bo tą nazwę 'sprzedała' mi pewna osoba, do której mimo zmian i upływu czasu nadal mam sentyment - szkoda, że pewnych rzeczy już chyba raczej nie zmienię choćbym chciał. Ale wracając do tematu. Ów Copot znany mi był doskonale, bo cóż robić po pracy w delegacji - chodzić na molo i po "Monciaku". Ale w ten weekend postanowiłem zwiedzić całe Trójmiasto. Zabraem Towarzyszkę i wyjechaliśmy w piątek po 19, żeby na 12.30 w nocy dotrzeć do mety, któą okazały się kwatery w Copocie. I mimo, że padałą weekend jakże cudowny - zwiedzony Gdańsk i Gdynia, pokazany Copot i copockie molo. Było super. Po prsotu tego mi trzeba było, bo ostatnich naprawdę bardzo ciężkich dniach w pracy - z jednej strony ogrom zajęć a z drugiej pewne wydarzenia, w które byłem wplątany sprawiły, że naprawdę potrzebowałem wytchnienia, które znalazłem nad morzem i podczas zwiedzania.

A ów człowiek z pasją wziął się ze spostrzerze mojego towarzysza podróży. dla mnie nie ma przeszkód, mogę jechać kilkaset kilometró, zeby zobaczyć, żeby zwiedzić i odpocząć. Coś robić ciekawego. No i stąd zaobserwowana ta pasja, że dostrzegam piękno, tego co samzaplanuje. I z drugiej strony to wyjazd na luzie i spokojny, bez musu, że musimy zobaczyć to i tamto. Chodzimy na spokojnie, na luzie, planujemy na bieżąco. Jak miło wiedzieć, że można zwiedzać i podróżować z pasją i tą pasję widzą inni. A ja już planuję kolejne trasy - letnie weekendy przede mną :) Zatem Polska na weekend :)

22:26, dr_maciej
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 04 maja 2009
Mazury

Weekend był pod znakiem Mazur. Miejscówa rewelacyjna. Wróciłem zmęczony, ale wypoczęty. Bardzo potrzebny był mi ten wyjazd. Czas na spanie, odpoczynek, dużo przemyśleń podczas lenistwa na słońcu i nie tylko. Podróże kajakami i łodką - rewelacja. I ludzie - znajmomi, przyjaciele, wśród nich osoby, z którymi pracuje. Wszyscy, z którymi spotykam się i wiem, ze zawsze spędze udany czas. Wyjazd super, pogoda jak w Egipcie, moja skóra jak u Hiszpana, tylko te niebieskie oczy swieca na tle opalenizny :) Wcale się nie przechwalam. Jednym słowem pełen relaks, którego potrzebowałem :) Tylko szybko się skończyło. Ale tego mi trzeba było!

A poniżej zdjęcie Olsztyńskiej wieży, pod którą jak się przechodzi, wypowiada się życzenia - sprawdzaja się. Znajomi już przerabiali. Czekam na spełnienie moich dwóch :)

23:00, dr_maciej
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 27 kwietnia 2009
I Still Haven't Found...
To tak pod wpływem ostatnich dni :)
Zaczęło się już od piątkowego przedpołudnia w pracy - tylko dlatego, że piątek :-)
22:17, dr_maciej
Link Komentarze (9) »
poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Co tu opowiadać....

Zobaczcie sami :)

Zdjęcia są TUTAJ

Zwiedziłem mój ukochany Toruń, Chełmno, Grudziąc i Malbork. Tylko na zamek nie udało się wejść - 3 godziny zwiedzania a było już za późno. Zatem trzeba jechać raz jeszcze na sam zamek :)

Padniety jestem bo po wczorajszym powrocie dziś do pracy i to na wysokie obroty. Zaczynam wieczorami regenerować siły i odpoczywać :) a jutro odkurzam rower i po pracy wyruszam w las :)

23:55, dr_maciej
Link Komentarze (6) »
sobota, 18 kwietnia 2009
A przez weekend mnie nie ma...

Bo jestem w Toruniu, Chełmnie, Grudziacu i może Malborku - czyli pomorze i kujawy :)

Wrażenie po powrocie :)

01:27, dr_maciej
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 56